Zapisz się do newslettera:




HOME / ISSUE 1 / Kobiety - Magda Mołek

WOMEN WE LOVE

ISSUE

Magda Mołek
Okrzyknięta królową lodu
Magda Mołek
Z początku onieśmiela – okrzyknięta królową lodu – pewna swojej atrakcyjności i intelektu.
Jeśli próbujesz tę pewność podważyć – staje się ostra jak brzytwa. Lepiej przeczekać i powoli obserwować, jak topnieje.
Dystans, jaki stwarza, jest intrygujący,
nie odpychający. Chcesz się z nim zmierzyć.
Jak lew broni swojej prywatności, choć nagle potrafi wtrącić coś
o pieczeniu bułeczek.
Magda piecze bułeczki? – dziwisz się i bezwiednie wyobrażasz ją sobie w fartuszku we własnej kuchni. Szybko się okazuje, że chłód to tylko profesjonalizm, a po 15 latach pracy na wizji ona wciąż ma tremę. Bez makijażu nadal jest piękna i potrafi się szczerze cieszyć z sukcesów innych. Poruszasz się więc między fascynacją a chęcią zaopiekowania. Powstaje coś na kształt projekcji kobiety idealnej.
I jak tu nie kochać Magdy Mołek? A gdyby pozbawić ją tych wszystkich kobiecych atrybutów, blond włosów, ponętnych ust
i doskonałej figury, i wsadzić w prawdziwy męski świat…
Jakim facetem byłaby Magda M.?
Mała prowokacja, ale być może także jedyny sposób na to, żeby się dowiedzieć, o kim naprawdę marzą Kobiety, Które Kochamy.

Ja mężczyzną?! Panem Magda?! Facetem?! Macho?!
Co za pomysł... Byłam już zimną profesjonalistką, lolitką, wampem. Teraz mam nosić spodnie!
Cóż, uwielbiam wyzwania. Czy to nie jedna z głównych cech mężczyzn, których dobrze znam?
Podjęłam rękawicę. Pan Magda byłby konsekwentny, ambitny,
i czarujący. Ubierałby się nieco niezdarnie, i nie zawsze zgodnie
z trendami. Za to zawsze, w zgodzie z samym sobą i klimatem duszy, jaki panowałby w niej danego dnia. Nie, wcale, nie byłby humorzasty ani zmienny. Ani nawet przesadnie skupiony na sobie. Chodzi raczej, o kwestie do szybkiego rozstrzygnięcia: buty wyglansowane czy lekko używane?, kurtka skórzana
czy marynarka? I tym podobne.
W nieprzesłodzonych ciuszkach uprawiałby też najprostszy sport
na świecie: bieganie. Tak! W biegających – czytaj: dbających
o swoje zdrowie – mężczyznach jest coś… pierwotnego.
Mają instynkt, który nie pozwala im być „zwolnionymi z życia”.
Nie odpuszczają. Pan M. trzymałby tempo z naturalną lekkością,
bez zadyszki. Dbałby o zdrowie, bo to wstęp, do pięknego życia. Zresztą wiedziałby, że kobiety o tym wiedzą i że od razu robi to
na nich wrażenie. Biernie pan Magda grałby w piłkę.
Żaden ważny mecz nie mógłby zejść na drugi plan, nawet gdyby przyszło mu zaryzykować uczucie kobiety. Ale że poza tym byłby skonstruowany niemal doskonale, tę słabość ona by mu wybaczała.
Pan Magda byłby estetą. Na typowo męskie zabawki raczej odporny, potrafiłby stracić głowę dla samochodu. Na punkcie czterech kółek miałby klasycznego fioła: najmniejsza rysa na zderzaku oznaczałaby, że cacko zostanie odesłane do polerowania.
Nie żałowałby czasu na znalezienie najlepszej myjni ręcznej
w mieście – nie wyobraża sobie, żeby jakieś mechaniczne szczoty masowały jego auto! I od razu wykupiłby karnet na cały rok. Wiedziałby, że nie szata zdobi samochód, więc pod maską musiałby mieszkać silnik V6, te wszystkie turbiny, dopalacze i inne atrybuty dające mu przewagę na autostradach. W Niemczech oczywiście, bo przecież u nas ścigać się nie ma gdzie.
Panu Magdzie na co dzień wystarczyłaby świadomość, że je ma
i gdyby chciał, w każdej chwili mógłby ich użyć. Pan Magda uprawiałby wolny zawód, dyskretnie oglądał się za pięknymi kobietami, z niektórymi pozwalałby sobie nawet na krótką pogawędkę. Po to jedynie, żeby się przekonać, czy wciąż TAK działa na płeć przeciwną. I działałby, bez zarzutu.

Cały tekst w 1. numerze magazynu MaleMEN.
1 2

WOMEN WE LOVE

MALEMEN MEN

2